189
Cóż to za cyrki
huki wrzaski i oklaski
myśli z kart
w rękawach
tygrys w klatce
błyszczę ślepnę
mienią się
suknie tiule
na linach cienkich wielobarwnych
tłum szaleje
a ja tylko kapię
z kranu niezakręconego
wybucham z piskiem
kota nieszczęśliwego
Góra się piętrzy
rośnie problematycznie
nie nadążam z kopaniem
ciężka łopata
ze złota
z diamentami
i rubinowym okiem
łypiącym złowieszczo
więc fale wylewają
kilka razy dziennie
potem odpływ wyczerpujący
lubię znikać pod swetrem
jak magik
pod peleryną
Kiedyś umrę
a na sądzie ostatecznym
postawią mnie na szali
odmierzą
odchrząkną i zapiszą
leciutka
kruchutka zdatna na duszyczkę
tylko na diecie
dostanę się do nieba
2010-01-17 12:25:13
skomentuj (0)
Słuchasz słowika?